Jestem…

… logopedą, oligofrenopedagogiem, filologiem, terapeutą ręki, terapeutą, trenerem ….kim Najbardziej?…chyba logopedą z wszystkimi innymi umiejętnościami, które w moim zawodzie bardzo się przydają. Logopedia daje możliwość bycia interdyscyplinarnym. Daje cel najważniejszy dla człowieka – komunikację. Oligo nauczyła mnie, że walka o godność człowieka  może być celem samym w sobie. Umiejętności terapeutyczne, trenerskie pokazują, każdego dnia, że nawet najbardziej szalony pomysł może być środkiem do celu jakim jest relacja z Pacjentem.  Filologia uwrażliwiła mnie na fonem i nauczyła mówić, czytać i rozumieć więcej niż powinnam 🙂

Moje zainteresowania związane są również z neurobiologią, neuropsychologią, psychiatrią.  Część moich zainteresowań obejmuje  zjawiska neurologiczno-psychiatryczne:  m.in. zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, zaburzenia pograniczne osobowości, chorobę dwubiegunową afektywną, pomijanie stronne, psychopatię, zespół Tourette’a,  ODD, zaburzenia zachowania, lękowe.

Diagnozuję i prowadzę terapię  dzieci i młodzieży z całościowymi  zaburzeniami rozwojowymi -autyzm, Zespół Aspergera, z zespołami genetycznymi, afazją, alalią – opóźnionym rozwojem mowy ORM- specyficznymi zaburzeniami języka SLI ,  niepełnosprawnością intelektualną, nadpobudliwością psychoruchową, zaburzeniami uwagi, dzieci z porażeniem mózgowym, rozszczepami, zagrożone dysleksją,  z dyslalią. Prowadzę zajęcia i warsztaty dla Rodziców i Dzieci z wczesnej nauki czytania metodą symultaniczno-sekwencyjną prof. Cieszyńskiej, rozwoju funkcji poznawczych, terapii ręki,  terapii zachowań trudnych,  terapii behawioralnej, treningu umiejętności społecznych –TUS.

Lubię terapię neurobiologiczną opartą na wiedzy o budowie, rozwoju, plastyczności mózgu człowieka, funkcjach poznawczych,  etapach jego rozwoju. W pracy chętnie wykorzystuję metodę krakowską, symultaniczno-sekwencyjną naukę czytania, gesty artykulacyjne, TUS, kiedy to konieczne terapię behawioralną. Tak po prostu:  wykorzystuję  całą moją wiedzę płynącą z doświadczenia, kursów, szkoleń i szalone-nie-szalone pomysły, które mają pomóc moim Pacjentom. Szukam/ tworze/wymyślam indywidualne drogi do/dla moich Dzieci i ich Rodzin, bo terapia bez wsparcia Rodziców, bez zaufania nie ma sensu. Ponieważ zawsze wiem za mało 2-3 razy do roku uczestniczę w szkoleniach/kursach/konferencjach,  które dają możliwość poznania nowych faktów, metod, konfrontacji…
Lubię kupować i czytać książki, by ciągle kupować i czytać nowe.

Nie lubię wypełniać dzienników 🙂 , a muszę, bo od kilku lat współpracuję ze Żłobkiem i Przedszkolem Integracyjnym „Zielony Krokodyl”, więc procedury dziennikowe, organizacyjne, drogi orzecznictwa są mi dobrze znane.

Wierzę w to co robię.